RAK DOŚWIADCZALNY SZYJKI MACICY

Usiłowano wywołać powstanie doświadczalnego raka szyjki macicy u zwierząt laboratoryjnych. W tym celu stosowano smołę węglową lub węglowodany rakotwórcze, już od roku 1929 (Thiery, 1963), jednak bez powodzenia; sądzona, że nabłonek pochwowy myszy, u których stosowa­nie środków rakotwórczych na skórę zawsze prowadzi do rozwoju raka, wykazuje zupełnie inną wrażliwość na węglowodany rakotwórcze.

W ostatnich latach Murphy (1953) zdołał wywołać raka szyjki u myszy, bądź przez wprowadzenie nitki lnianej impregnowanej metylocholantrenem i do kanału szyjki myszy umocowanej do jednego z rogów macicy, bądź przez posmarowanie szyjki 1% acetonowym roztworem benzopirenu. Pierwszy sposób jest gorszy, ponieważ powoduje powikłania w postaci za­każenia narządów rodnych, otrzewnej, wysoką śmiertelność; ponadto nie udaje się wytworzyć raków śródnabłonkowych. Technika pędzlowania została ulepszona przez Thiery (1963) za pomocą stosowania środka rako­twórczego bezpośrednio na szyjkę pod kontrolą wzroku; skraca to okres zjawiania się nowotworów, a wzrasta odsetek przypadków dodatnich. W tych warunkach rak szyjki zjawiał się średnio po 20 tygodniach. Ist­niały różnice wrażliwości rozmaitych szczepów myszy; szczepy A i O20 są bardzo wrażliwe na benzopiren, podczas gdy szczepy AKR, WLL i S wykazują mniejszą wrażliwość na ten środek. Szczur i świnka morska wydają się być oporne na stosowanie środka rakotwórczego, podczas gdy chomiki są bardzo wrażliwe. Wynika stąd, że wrażliwość płaskokomórkowego nabłonka szyjki macicy na działanie kancerogenne benzopirenu jest zależna od czynników genetycznych.

Wywołane zmiany ograniczają się ściśle do nabłonka płaskokomórkowego narządu rodnego. W obrębie tych tkanek potwierdza się także znana oporność nabłonków walcowatych w stosunku do węglowodanów rako­twórczych.

Jednorazowe zastosowanie benzopirenu prowadzi do martwicy i wy­dalenia w ciągu 2?3 dni nabłonka płaskokomórkowego szyjki, z następo­wym pokryciem ubytku, w ciągu 4?6 dni, nowym nabłonkiem płasko- komórkowym, podobnym do występującego w okresie rui. Jest rzeczą ciekawą, że obraz ten występuje również u zwierząt z usuniętymi jajni­kami, co nasuwa wniosek, że benzopiren wywiera, poza rakotwórczym, także działanie estrogenne.

Stosowanie benzopirenu, powtarzane, powoduje pojawienie się nabłon­ka nadmiernie rogowaciejącego, o cechach coraz bardziej dysplastycznych, a następnie do powstania raka śródnabłonkowego i naciekającego.

Początkowo nabłonek hiperkeratotyczny jest podobny do nabłonka okresu rui, jest jednak grubszy, o dobrze rozwiniętej warstwie ziarnistej i rogowatej. W obrębie warstwy zrogowaciałej zjawiają się małe kuliste komórki o gęstej, kwasochłonnej cytoplazmie i piknotycznym jądrze, co daje wrażenie przedwczesnego rogowacenia. Komórki te mogą się groma­dzić tworząc kolonie w obrębie tej warstwy. Po nadmiernym rogowaceniu zjawia się średniego stopnia dysplazja, którą cechuje przede wszystkim nieprawidłowe rogowacenie, rozrost warstwy podstawnej oraz rozrost na­zwany przez Thiery (1963) ?rzekomorakowym”. Obraz ten polega na zja­wieniu się rozrostu szeregów komórkowych, sprawiających wrażenie przenikania w podścielisko, a utworzonych z różnych komórek warstwy podstawnej i przypodstawnej. Podobne rozrosty spotyka się zarówno w ra­kach śródnabłonkowych, jak i w zmianach dysplastycznych szyjki macicy.

Nieco później zmiany dysplastyczne pogłębiają się, zjawia się warstwa komórek coraz bardziej atypowych, na które nakładają się liczne warstwy komórek rogowaciejących. W warstwie podstawnej i przypodstawnej stwierdza się charakterystyczną obecność komórek atypowych, okrągłych, owalnych lub wielokształtnych, o dużym, nadbarwliwym jądrze, niezwy­kłego kształtu. Wzrasta liczba mitoz w warstwie podstawnej i przypodstawnej, brak jednak mitoz atypowych.

W końcu w obrębie nabłonka dysplastycznego pojawia się rak śródna- błonkowy. Komórki rogowaciejące, charakterystyczne dla zmian dyspla­stycznych, stają się coraz rzadsze, warstwowość nabłonka znika całkowi­cie lub prawie całkowicie, natomiast zjawiają się liczne nieprawidłowości w postaci nadbarwliwości, komórek o kształcie i wymiarach nieprawidło­wych, o jądrach gigantycznych, stwierdza się także liczne jądra i duże jąderka. Figury podziału są liczne, niekiedy atypowe, występują we wszystkich warstwach, z wyjątkiem odcinków zrogowaciałych.

Po fazie raka śródnabłonkowego zjawia się wkrótce zajęcie podłoża zwykle wieloogniskowymi obszarami nowotworowymi, o charakterze kolczystokomórkowym. Mogą także wystąpić postacie śluzowo-płaskokomórkowe, niekiedy w dość wysokim odsetku (u 18% myszy, szczepu C3H), stąd wniosek, że u myszy pojawienie się śluzu stanowi prawdopodobnie jeden ze sposobów rozwoju komórki płaskokomórkowej, złośliwej, podobnie jak rogowacenia. Przemiana rogowa lub śluzowa komórek złośliwych doko­nuje się prawdopodobnie pod wpływem pewnych czynników, innych niż hormonalne, ponieważ stosowanie estrogenów nie zmienia odsetka komó­rek śluzowo-płaskokomórkowych.

Otrzymany nowotwór jest dość podobny do nowotworu powstającego samoistnie u kobiet, istnieje jednak szereg różnic. W odróżnieniu od raka szyjki u kobiety, powstającego na powierzchni ograniczonej, u myszy cały nabłonek płaskokomórkowy narządów rodnych wewnętrznych oddziałuje przez nadmierne rogowacenie i dysplazję, w obrębie których powstają następnie liczne zwykle wyspy raka śródnabłonkowego lub naciekającego. U zwierząt nie stwierdza się wyraźnej granicy przejścia pomiędzy na­błonkiem prawidłowym i anaplastycznym, tzn. tak zwanej linii Schillera. Odsetek postaci kolczystokomórkowych jest znacznie wyższy u zwierząt i wynosi 66%, w stosunku do 33% u człowieka. Podobnie raki śródnabłonkowe wywołane doświadczalnie są na ogół bardziej zróżnicowane niż zmiany samoistne.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.